SMOCZKOWY ODWYK

 
Dokładnie 17 dni temu powiedzieliśmy naszemu SMOCZKOWI "pa" "pa".
Nie było źle. Przygotowalismy się na gorsze chwile ale obyło się bez większych scen.
Mama (czyli ja) skonfiskowała wszystkie jakie tylko były w domu smoki i schowała w sobie tylko znane tajemne miejsce. Zrobiła to w obawie, że którys z domowników nie wytrzyma presji i ugnie się słysząc rozdzierający krzyk malucha. Całe szczęście aż takiego krzyku nie było.
Najtrudniejsze było zasypianie gdyż nasz przyjaciel smok zawsze był w pogotowiu gotowy pomóc.
Jeszcze teraz gdy pytam Dominika gdzie "ciumciolek"??? Pokazuje rączką miejsce gdzie zawsze leżał i pokazuje "pa" "pa". 
Z ciekawości pogrzebałam w necie i spisałam wady i zalety( bo i takie są) korzystania ze smoczka może komuś się przyda przed podjeciem decyzji "dać" czy "nie dać"???
 
ZALETY:
*smoczek jest świetnym uspakajaczem dziecka oraz daje troche wytchnienia rodzicom
*zaspakaja odruch ssania- są dzieci u których ten odruch jest nadmiernie rozwinięty i wtedy lepszy smoczek czy kciuk???
*smoczek pozwala zredukować ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej gdyż dzieci ssące go nie mają tak głębokiego snu
 
WADY:
*wady wymowy
*wady zgryzu
*uczulenie na lateks lub inne tworzywo z którego wykonany jest smoczek
*kłopoty z komunikacją, dziecko mające w buzi przez większą część dnia smoczek mniej mówi
*choroby próchnicowe
*długotrwałe ssanie może powodować problemy z właściwym wzrostem ust, ustawieniem zębów i zmian w kształcie podniebienia.
 
Najlepszy czas na odsawienie "przyjaciela" to 8-10 miesiąc kiedy to zaczynają wyrastać pierwsze zęby a potrzeba ssania wygasa.
Koniecznie należy to zrobić przed ukończeniem przez dziecko 2 roku życia.
 
I jeszcze kilka sposobów na odstawienie smoczka ja z nich nie korzystałam ale może u Was poskutkują:
-stopniowe ograniczanie podawania smoczka np. tylko do spania
-smarowania smoczka np. sokiem z cytryny
-obcinanie końcówki smoczka
-odwracanie uwagi dziecka
-rozmowa z dzieckiem i tłumaczenie dlaczego "musimy pozbyć się" smoka
-bycie konsekwentnym nawet wtedy gdy nie jest łatwo.
 
A u Was jak to było?????

Etykiety: ,