ACH TA ALERGIA

No i stało się!
Dominik został zakwalifikowany do grona alergików.
Cóż się dziwić jego dwie starsze siostry to alergiczki całą parą.
Nie dla nich mleczko, jogurciki, lody, jajka, czekoladka, orzeszki.
Wiktoria jakoś sobie radzi trzymając dietę. Skórę ma dosyć ładną tylko czasem jak naje się żółtego sera to przez 2 dni kicha, ma załzawione oczy i pokaszluje.
Juli alergia bardziej daje się we znaki. Często kaszle szczególnie nocami. Jakiś rok temu nabawiła się też postaci skórnej. Obie ręce ma w czerwone plamy. Ostatnio przeniosło się na twarz a skórę za uchem ma ciągle zadrapaną. Typowa postać egzemy. Jesteśmy po czterech maściach sterydowych . Pomaga na kilka dni i plamy potem powracają większe. Tutejsi lekarze już nie wiedzą co na to przepisywać. Poza tym mała jest cały czas rozdrażniona pomimo syropu histaminowego. Odliczam tygodnie do wyjazdu do Polski aby iść do normalnego alergologa.
W międzyczasie szukam jakiś innych naturalnych metod działania.
Znacie moze jakieś sposoby na egzemę?
Moze ktoś z Was może mi polecić jakiegoś konkretnego lekarza który nie tylko przepisuje sterydy ale zna inne dobre i skuteczne metody walki z tym chorubskiem.
A Dominik? Cóż dopiero się rozkręca.
Już mamy za sobą kilkudniowy pobyt w szpitalu z infekcją wirusową i malutką zmianę na płuckach. Dostał dwa antybiotyki (oczywiście bez osłony co jest tutaj standardem) i w międzyczasie przepisano nam mleko Nutramigen Lipil i się zaczęło: kaszel, duszności, cała twarz w wysypce. Byłam przerażona bo przecież Nutramigen nie uczula bynajmniej nie powinien. Zaczęłam czytać I szukać. Okazało się że ma on niewielką domieszkę hydrolizatu mleka krowiego. Dzięki pomocy Health Visitor udało nam się wywalczyć Nutramigen AA (bardzo drogi I tego się nie przepisuje- usłyszałam od lekarza). Prawie, że przeszło skórka na buzi jeszcze nie jest gładka ale jest zdecydowanie lepiej.
Oby tak dalej.
A Wy macie swoje doświadczenia z alegrią czy z egzemą.
Chętnie wymienię się doświadczeniami.

Etykiety: ,