EGZAMIN I KOMUNIA

Wczoraj wróciliśmy z krótkiej wizyty w Polsce. Dzięki Bogu za samoloty, że dzięki nim można taką dużą odległość pokonać w 2,5 godziny (Jak kiedyś ludzie sobie z tym radzili??? Nie zazdroszczę naszym przodkom).
Pobyt był krótki ale bardzo intensywny. Głównym powodem naszej wizyty była Komunia kuzynki Agi. Bycie Matką Chrzestną zobowiązuje. Uroczystość była piękna a tort przepyszny:
Kolejnym powodem nie mniej ważnym był egzamin zdawany przez Wiktorię. Od roku uczy się w internetowej szkole Libratus. Szkoła ta działa na zasadach edukacji domowej. Bardzo się cieszę, że mamy taką możliwość.
Egzamin poszedł świetnie. Składał się z egzaminu z edukacji wczesnoszkolnej (polski, matematyka, zagadnienia przyrodnicze) oraz j.angielskiego.
Wszystko poszło świetnie i szybko. Moja córa dostała 3 odznaki:
-mistrz czytania
-mistrz rachunków
-poliglota
Oh jaka jestem dumna!!!!!
W lipcu powinniśmy dostać świadectwo ukończenia polskiej klasy 1.
Poza tym na działce u babci i dziadka zostały posiane słoneczniki.
Już się nie możemy doczekac wakacji.

Etykiety: