GIGANTYCZNE PISANKI

Do nas zawitała kilka dni temu ospa. I  w jej towarzystwie spędziliśmy święta.
Dziewczynki przechodzą ją dosyć ciężko z 40 stopniową gorączką. Nie mają ochoty na nic poza leżeniem w łóżku. Wiktoria wygląda jak muchomorek, ma mnóstwo bąbelków, Jula tylko kilka. No i gdzie tu sprawiedliwość (ciągle powtarza Wiki).
A to ostatnie z "dzieł" wykonanych w Wielkanoc jeszcze przed rzutem gorączkowym "Gigantyczne Pisanki"

Etykiety: