PODRÓŻ PO ŚWIECIE- WŁOCHY

Tym razem wybrałyśmy się na wycieczkę do Włoch. Bawiłyśmy się świetnie w końcu to bardzo gorący i wesoły kraj.
Oto nasza podróż:
-rozpoczęłyśmy od znalezienia Włoch na mapie i przypomnienia nazwy stolicy:

-podróż samolotem- udawałyśmy, że lecimy samolotem, ja byłam pilotem i wydawałam "pasażerom" polecenia. Akurat to nie stanowiło żadnego problemu gdyż dziewczynki już tyle razy leciały samolotem, że same wiedziały co mają robić. Lądowanie nastąpiło w Rzymie gdzie poznałyśmy kilka podstawowych zwrotów po włosku.
-prezentacja- wspólnie oglądnęłyśmy wcześniej przygotowaną przeze mnie prezentację z zabytkami Rzymu, starałam się troszkę opowiedzieć np. o Koloseum czy Fontannie di Trevi
-malowanie flagi Włoch farbami

 -wyszukanie Włoch na mapie Europy i kolorowanie (kolor żółty inne państwa, kolor niebieski woda)
-Watykan i Papież- Oglądanie zdjęcia Watykanu, Jana Pawła II oraz Benedykta XIV, rozmawiałyśmy troszkę o tym kim jest papież i co on takiego ważnego robi. Postać Jana Pawła II była Wiktorii gdyż wcześniej czytałyśmy ksiązkę: "Jak Karolek został papieżem"- polecam napisana jezykiem przystępnym dla dziecka. Tutaj przygotowałam portret Jana Pawła II jako kolorowankę z kropeczek które trzeba było połączyć:


-Muzyka Vivaldiego- przez cały czas w tle leciała muzyka Vivaldiego (który też był włochem). Często puszczam dziewczynkom muzykę klasyczną cichutko gdy coś wspólnie robimy (Bach, Mozart, Vivaldi, Chopin, Bethoven). Polecam również bajkę "Mali Einsteini" my oglądamy w wersji angielskiej, pojawiaja się tam i utwory muzyki klasycznej (dzieci je klaszczą, nucą itp.) kompozytorzy oraz obrazy znanych malarzy.
-Pinokio- czytała bajkę o Pinokiu a potem Wiktoria kolorowała kolorowankę z ktorej wycięła Pinokia nakleiła na kartkę i dorysowała resztę:

-Wenecja- oglądałyśmy zdjęcia Wenecji, wyjaśniłam co to jest gondola, potem robiłyśmy statki z papieru i puszczałyśmy w misce z wodą, świetna zabawy!
-Krzywa Wieża w Pizzie- oto nasza krzywa wieża z klocków:

-Wulkan Etna- oglądałyśmy zdjęcia wulkanu. Przy okazji wyjaśniłam co to jest lawa i krater.
Można tutaj też zrobić swój prawdziwy wulkan z lawą (niestety nie mieliśmy w domu octu) ale nic staconego zrobimy go niebawem.
-Karnawał- ponieważ Włosi są bardzo wesołym narodem i słyną z weneckiego karnawału nie mogła się nasza podróż odbyc bez tańców. Na początek zrobiłyśmy maski, przydał nam sie tutaj kij dzien wcześniej przytargany z podwórka a potem tańczyłyśmy przy prawdziwej włoskiej, gorącej muzyce:

-wieczorem nasz kochany tata zrobił dla nas prawdziwą "włoską" pizzę. Mniam mniam.
Nawet Wiktoria skosztowała (nigdy wcześniej nie chciała jeść pizzy) oczywiśnie odkładając na bok to co jest według niej "niejadalne" czyli paprykę i pieczarki.


-

Etykiety: