HISZPAŃSKI- CZEMU NIE

Długo się zastanawiałam nad wprowadzeniem Wiktorii w świat 3 języka.
Po polsku czyta i pisze coraz lepiej. Po angielsku mówi przez 5 godzin dziennie w szkole. Z czytaniem sunie do przodu jak burza.
Skoro w tak łatwy sposób nauczyła się 2 języków dlaczego nie wykorzystać ostatniego dzwonka (wg Domana dzieci najszybciej przyswajają wiedzę do 6 lat) i nie spróbować z hiszpańskim. Jezyk piękny i bardzo melodyjny. Może i ja się zmobilizuje do jego nauki.
Jestem w trakcie poszukiwania dobrych podręczników(oczywiście z nagraniami) ale póki co bawimy się słówkami. Codziennie (tzn. od poniedziałku do piątku) zawieszam na tablicy jeden lub dwa nowe wyrazy.

Korzystamy z "Hiszpański dla dzieci. Słownik ilustrowany" Przy każdym słówku jest obrazek. Dołaczona do ksiażki jest płyta CD z wymową. Lektorka ma 10 lat i świetnie mówi po polsku jak i po hiszpańsku.
Polecam



"Uczę się hiszpańskiego śpiewająco". Kupując tę książkę nie zauważyłam, ze jest to część 2. Teksty piosenek troszkę są trudne ale słuchamy. Ważne jest przecież rownież załapanie akcentu.


"First Spanish Picture Dictionary". Też całkiem ciekawy słownik dla dzieci.

Etykiety: